Rozłożenie narzędzi na stoliku

Przygotowanie do rozłożenia narzędzi zaczynamy od decyzji jaka duża przestrzeń na narzędzia jest nam potrzebna. Czy wystarczy stolik Mayo czy potrzebuję stolika dodatkowego. Kiedy już wiem, jak rozplanować przestrzeń należy przygotować ją do pracy tzn obłożyć sterylnie. Każdy ma swój system obkładania, zależy on nie tylko od indywidualnych upodobań, ale też od rodzaju operacji i dostępnego obłożenia. W szpitalach gdzie występuje tylko jednorazowe obłożenie, w komplecie do obłożenia pola operacyjnego, zazwyczaj jest pakiet do obłożenia stolika. Kiedy dysponujemy obłożeniem wielokrotnego użytku same musimy skompletować obłożenie stolika. Przyjęte jest, że zarówno pole operacyjne jaki i stolik powinny być okryte 3 warstwami. Trzeba zwrócić uwagę na dokładne przykrycie stolików i żeby górna warstwa przykrywała wszystkie dolne tzn. żeby nic spod niej nie wystawało. Niektóre instrumentariuszki tworzą z obłożenia kieszeń na narzędzia np. koagulacje, nóż elektryczny. Nigdy tego nie stosowałam głównie dlatego że koleżanki od których się uczyłam też nie, ale wiem,że w innych miejscach jest to bardzo popularne.  Gdy mamy obłożenie jednorazowe dobrze jest dodać jeszcze warstwę, gdyż można ostrzem lub igłą przekłuć cienkie obłożenie i niezauważenie zbrudzić stolik i narzędzia. Kiedy już obłożenie jest gotowe przystępujemy do rozłożenia narzędzi. Formalnie narzędzia można podzielić naIMG_1023

– tnące tkanki

– do trzymania tkanek w tym zaciski

– do odciągania tkanek- haki

-do zszywania tkanek

– do preparowania, sondowania

lub narzędzia ostre/ tępe

Więcej o narzędziach w bardzo ciekawym skrypcie „podstawy instrumentowania” dostępnym na stronie www.sterylizacja.org.pl

Na stoliku Mayo rozkładamy narzędzia, którymi pracujemy, natomiast te „zapasowe”  wygodnie jest trzymać na stoliku bocznym. Dzięki temu pozostają one jałowe, nie brudzimy ich szukając czegoś. Układanie narzędzi zaczynamy od tych które będą potrzebne w początkowym etapie operacji i będą najczęściej używane. Wyciągamy narzędzia do mycia, miski, trzonek do noża, pęsety, nożyczki do szwów i preparacyjne, Kochery, peany, Mikulicze, haki do różnych warstw tkanek, imadła. Dobrze jest wyrobić sobie nawyk wykładania takiej samej liczby narzędzi parzystej lub nieparzystej np. 4 peany, 4 kochery, 4 Mikulicze. Ułatwia to zapamiętywanie ile mam narzędzi na stoliku i czego brakuje, oraz sprawdzanie stanu narzędzi na koniec operacji. W razie czego narzędzia zawsze można dobrać ze stolika bocznego. Zawsze układam narzędzia w takiej samej kolejności do każdego zabiegu, dzięki temu kiedy szybko czegoś potrzebuje, nie szukam tego wzrokiem tylko wiem gdzie leży. Druga sprawa to odkładanie narzędzi na to samo miejsce. Nie rzucamy narzędzi gdziekolwiek, bo wtedy trudniej je znaleźć, ale tam skąd je zabraliśmy. Narzędzia nie mogą być położone warstwowo- czyli nie kładziemy jednych na drugich bo wtedy nie widać co jest pod spodem a dodatkowo wyciągając to z dołu możemy się skaleczyć. Kolejna sprawa to narzędzia ostre, zazwyczaj odkładam je dalej, tak żeby operator który opiera się o stolik lub czegoś na nim szuka nie zaczepił ich i się nie skaleczył. Z tego samego powodu wszystkie igły i skalpel po przecięciu powłok odkładam na stolik boczny lub dalej od pola operacyjnego. Kleszcze Kochera i peany zawsze dzielimy i układamy w oddzielnych grupach, podając można szybko sprawdzić czy podajmy to o co zostaliśmy poproszeni ( otwierając narzędzie i sprawdzając czy ma ząbek czy nie ).Trzeba uważać, żeby nie pomylić szwów, jeśli odkładamy je w jedno miejsce.  Na niektórych blokach koleżanki dysponują specjalnymi pudełkami lub magnesami do igieł dzięki temu są one zabezpieczone i możemy nie bać się że zginą lub ktoś się nimi zakłuje. Do tego istnieją też pudełka na ostrza chirurgiczne zapobiegające zranieniu, albo skalpele jednorazowe z zasuwką, po użyciu ostrza, można je schować. Moja strategia na porządek na stoliku to po kolejnych etapach operacji odkładanie na stolik boczny niepotrzebnych narzędzi, ale tak żeby nie poplamić krwią tych nieużywanych. Mam wrażenie, że sprawdza się to tylko przy operacjach specjalistycznych gdy są specjalistyczne narzędzia, natomiast w chirurgi ogólnej trudno jest przewidzieć czy coś nie będzie potrzebne. Na przykładzie – zakładanie implantu – po założeniu go narzędzie które do tego służy można odłożyć na stolik boczny – ale nigdy oddać lub zbrudzić!!!

"bezpieczny" skalpel

„bezpieczny” skalpel

dd7331bf

pudełko z magnesem

pobrane

pudełko na skelpel

 

 

 

 

 

Oprócz wyznaczenia przestrzeni na narzędzia ostre trzeba wyznaczyć miejsce na gaziki i materiał opatrunkowy. Te rzeczy też powinny mieć swój sektor, być przeliczone a czyste odseparowane od tych zużytych. I lepiej by znajdowały się dalej od chirurga.. żeby kontrolować ich ilość i być pewnym, że nikt przy naszej nieuwadze nie „poczęstował” się gazikiem, a później przy liczeniu nie denerwować się, że coś się nie zgadza. Tak, jest wiele rzeczy które musimy rozważyć i zapamiętać. 🙂

 

Leave a reply

required