Przygotowanie instrumentariuszki do asystowania

Przygotowanie do operacji zaczyna się przed przywiezieniem pacjenta na blok. W tym czasie personel decyduje:

o kolejności zabiegów,

na jakiej sali będą operowani poszczególni pacjenci,

oraz jaki będzie skład zespołu operującego

Instrumentariuszki oceniają stan narzędzi i materiału dodatkowo, tak aby w razie braków mieć czas na ich uzupełnienie/przesterylizowanie.  Instrumentariuszki gromadzą na salach potrzebny do operacji sprzęt : koagulacje, ssak, laparoskop, ramię C.  Przed zabiegiem zawsze trzeba się zastanowić, które z tych urządzeń będzie znajdować się na sali. Dzięki temu, można zdecydować o optymalnym ustawieniu sprzętu, stolików z instrumentarium i personelu. Do niektórych z nich potrzebny jest dodatkowy materiał – do koagulacji elektroda neutralna, ramienia C – jałowe osłony, ssak- przewód i worek, laparoskop: światłowód, optyka i przewody. Kiedy już wiem jaki sprzęt dodatkowy będzie znajdował się na sali, trzeba zastanowić się nad samą operacją.  Przygotowujemy instrumentarium, w zależności od profilu bloku, narzędzia podzielone są na pakiety pod względem części ciała ( ortopedia) przebiegu operacji ( chirurgia ) lub techniki ( laparoskopowa/otwarta ).  Jeśli nie znamy jeszcze pakietów i nie jesteśmy pewni czy w narzędzia z danego zestawu wystarczą, albo nie pamiętamy jego zawartości, dobrze jest zajrzeć do spisu z narzędziami.  Na każdym bloku powinna być lista zastawów i narzędzi jakie się w danym zestawie znajdują.  Pomocne jest też przypomnienie przebiegu operacji i anatomii struktur jakich będzie dotyczył. Jeśli pacjent jest duży i otyły a  zabieg przeprowadzony jest w tkankach głębokich np. brzuch, będą potrzebne narzędzia dłuższe. Za to jeśli pacjent jest szczupły a zabieg odbywa się bardziej powierzchownie np. ręka, wystarczą narzędzia krótsze i delikatniejsze. W ten sam sposób przygotowujemy materiał szewny.  Każdy zestaw sprawdzamy pod kontem daty ważności i szczelności opakowania. Dodatkowo wybieramy bieliznę operacyjną i fartuchy. Do operacji bardziej krwawych, urologicznych, artroskopowych, gdzie istniej szansa „zalania” się operatora, bierzemy fartuchu wodoszczelne – wzmocnione specjalna warstwą chroniąca przed przeciekaniem. Do operacji „suchych” wystarczą standardowe. Dla każdego członka zespołu dobieramy indywidualnie w zależności od rozmiaru rękawiczki i fartuch. Szczególnie ważny jest wybór rękawiczek – z małe uciskają paliczki powodując ból, utrudniają manewry ręką aż w końcu pękają co może narazić sterylność pola operacyjnego – za duże zahaczają o narzędzia, podając coś możemy chwycić koniec rękawiczki uszkadzając ją bądź upuszczając narzędzie. Może  wydawać się to błahą sprawą, ale  marudzenie lekarza będzie uciążliwe  i na pewno nie pozwoli nam o tym zapomnieć.

Po sprawdzeniu instrumentarium, sprawdzamy materiał – gazy, chusty, setony, groszki.  Groszki i gaziki dobrze jest zapiąć na narzędziu i mieć przygotowane do podania. Na końcu chusty, jeśli nie ma sznurka radiacyjnego też zapinamy narzędzie. Instrumentariuszka czysta zapisuje stan materiału opatrunkowego tak, żeby po operacji szybko i sprawnie sprawdzić jego zgodność. Zgodność materiału sprawdzamy ciągle – na początku operacji, na końcu i w trakcie.

Na trzonek zakładamy ostrze.  Im mniejsze cięcie to mniejsze może być ostrze. W trakcie zabiegu, jeśli ostrze jest używane kilka razy, dobrze je zmienić po pierwsze ze względu na jego tępienie się, po drugie żeby nie przenosić flory z różnych tkanek. Ja ostrze zdejmuje i zakładam zawsze za pomocą imadła. Uważam, że jest równie wygodne i szybkie jak założenie go bez narzędzia ( nie powinno się tego robić, ale cóż.. niektórzy to robią ) i milion razy bezpieczniejsze.  Przygotowując skalpel – ostrze i trzonek musza być skierowane w dół, dzięki temu mamy pewność, że jeśli nam odskoczy lub się złamie spadnie na stół a nie wyląduje u kogoś w oku lub nas pokaleczy. Igły zapinamy na imadle w jego 2/3 tak by igła podczas wkłuwania nie zmieniała kierunku. Niektórzy chirurdzy lubią gdy na końcu nitki zapięty jest pean, wtedy łatwo jest znaleźć jej koniec. Innych to denerwuje i wolą gdy koniec nitki zabezpiecza asystent. Narzędzia ostre – w tym igły i ostrza dobrze jest odkładać w jedno miejsce. Wtedy na pewno się nie zakłujemy,  szukając czegoś na stole.  Jeszcze lepiej gdy miejsce to jest z dala od rąk operatora, który może oprzeć się na stoliku i skaleczyć.

Absolutne „must have” którego potrzebujemy na początku operacji, bez względu na jakim blok pracujemy to ostrze, nożyczki do szwów i preparacyjne, peany, kochery, pęsety chirurgiczna ( z ząbkiem ) i anatomiczna, koagulacja/nóż elektryczny. A później to już nic nie wiadomo… 🙂

Magda

Leave a reply

required