Pierwszy miesiąc na bloku -poradnik

 

Kończąc studia i wybierając miejsce pracy, stajemy przed dylematem gdzie chcę pracować. Rozważając podjęcie pracy na bloku operacyjnym, trzeba być świadomym, że w sensie praktycznym studia nie przygotowują nas do takiej roli. Owszem, uczymy się anatomii, oraz przyswajamy wiedzę z zakresu chirurgii, ale praktycznie potrafimy niewiele. Dlatego myśląc o pracy instrumentariuszki, trzeba akceptować to, że pierwsze lata pracy to nauka i ciągłe dokształcanie się. Osoby pracujące na oddziałach, z pewnością też mają do przyswojenia sporo wiedzy, ale doświadczeniami  mogą czerpać z lat studiów i licznych praktyk, natomiast niewiele studentek ma doświadczenia z asystowania do operacji. Jeśli chcesz być instrumentariuszką miej świadomość , że skończenie studiów to dopiero początek, teraz czekają Cię lata „studiów podyplomowych”. Grzebanie w podręcznikach do anatomii, chirurgii, nauka nazewnictwa, zastosowania i składania narzędzi. Jeśli Twoim miejscem pracy będzie blok wieloprofilowy czeka Cię zdobywanie wiedzy z zakresu, każdej dziedziny wiedzy jaka jest na nim reprezentowana od neurochirurgii po laryngologie. Naprawdę dużo pracy ;).

Oprócz spraw merytorycznych, trzeba także zdawać sobie sprawę, że do pracy na bloku potrzeba odpowiednich predyspozycji charakterologicznych.  Za najważniejsze uważam: zdolność do wielogodzinnej koncentracji uwagi, szybkie podejmowanie decyzji, zdolności organizacyjne,  opanowanie.  Oprócz tego cenna jest pokora i umiejętność przyznawania się do błędów. Z pewnością, początkowo będzie ich sporo ;).

Jak już wspomniałam wyżej,  na studiach nie zdobywa się doświadczeń jako instrumentariuszka, dlatego główną metodą dydaktyczną adeptów jest mentoring.  Czasem do nauki nowego członka zespołu wyznaczona jest jedna osoba, która sprawdziła się w takiej roli wcześniej,  częściej nowicjusze uczą się od wszystkich po trochu. Dlatego warto zrobić dobre wrażenie na koleżankach i kolegach, bo wtedy chętniej dzielą się wiedzą.  Gdy widzimy, że ktoś jest mniej skłonny do udzielania informacji, sami zainicjujmy rozmowę i nie bójmy się zadawać pytań.  Nie zrażajmy się do nikogo, dlatego ,że „ nic nam nie mówi”, rzadko jest to wyraz złej woli. Po prostu dla osób, które długo pracują w zawodzie, wszystko wydaje się oczywiste i trudno im sobie wyobrazić ,że ktoś może bardzo prostych, rzeczy nie wiedzieć. Nie wstydźmy się swojej niewiedzy, ale pamiętajmy, że nie każdy domyśli się czego nie wiemy.  Kiedy pomimo naszych pytań, odpowiedzi udzielane są nie chętnie, zastanówmy się, czy pytamy w odpowiednim momencie.  Kiedy instrumentariuszka jest zajęta np. liczeniem gazików, albo przygotowaniem do operacji, nasze pytania mogą dezorganizować jej pracę i warto wybrać moment odpowiedniejszy.  Możemy spisać listę pytań i po skończonych operacjach poprosić o rozmowę oddziałową lub koleżankę, która ma chwilę przerwy w pracy.

Przygotowanie do pierwszego dnia pracy.

Zaczynając pracę, pamiętajmy o dobrym wrażeniu.  Do pracy zawsze przychodzimy schludnie ubrane i punktualnie. Chcąc nie chcą musimy pogodzić się z tym, że praca na bloku wymaga odmiennego „dress code-u” . Przebierając się, zostawiamy wszystkie ubrania „ osobiste” w szatni. Jeśli mamy potrzebę nosić dodatkową koszulkę pod bluzą operacyjną , musi być to koszulka przeznaczona tylko do noszenie na bloku. Nie wolno nam w niej wychodzić do domu.  Zaczynając prace, jeśli pracodawca nie zapewni nam obuwia, należy zaopatrzyć się w dwie pary butów. Jedna z przeznaczeniem na blok, druga do chodzenia po szpitalu. Paznokcie powinny być krótko przycięte i nie pomalowane. Choć epidemiologia dopuszcza  paznokcie pomalowane pod warunkiem, że lakier nie jest odpryśnięty, lepiej nie narażać się swoim szefom w pierwszych dniach pracy, gdy nie znamy ich preferencji.

Na bloku obowiązuje także zasada „ zero biżuterii na rękach”. Niektórzy co bardziej restrykcyjni kierownicy bloków, zabraniają także noszenia wisiorków i „zwisających” dużych kolczyków. Oprócz względów estetycznych jest to także nie wygodne. Trudniej schować je pod czapkę a troki maski się w nie wplątują itd.  Co do makijażu, nie ma żadnych przeciwwskazań  ani preferencji. Drogie Koleżanki, pamiętajcie jednak, że duża ilość  pudrów, podkładów i błyszczyków zostaje na masce operacyjnej.  Nie tylko maska wygląda wtedy nieestetycznie, ale i  my same gdy mamy roztarty i nieelegancki makijaż. W takim wypadku lepiej zmniejszyć jego ilość w godzinach pracy.

Może rada ta będzie trywialna, ale wchodząc na blok i z niego wychodząc  nie zapominajmy powiedzieć  „dzień dobry” i „do widzenia”.  W tłoku emocji i pośpiechu, możemy o tym zapomnieć a przecież nie chcemy do siebie nikogo zrazić. Ogólnie przyjęte jest, po skończonej pracy dziękowanie sobie za wspólny dyżur.  Brzmi pompatycznie, ale chodzi o zwykłe „ dziękuje za pomoc”  czy coś w tym stylu. Dotyczy to nie tylko personelu pielęgniarskiego , ale także sprzątającego i innych osób. Pamiętajcie, że  „dziękuje” nigdy za wiele J . Szczególnie, że w pierwszych miesiącach pracy wszyscy będą nam pomagać i podpowiadać co robić, więc na prawdę mamy za co być wdzięczni 😉

Pierwszy tydzień pracy.

W ciągu pierwszego tygodnia pracy, powinnyśmy poznać podstawy zachowania na bloku.  Wchodząc na salę operacyjną ZAWSZE powinno się mieć na głowie czepek, czy to gdy trwa operacja, czy tylko kiedy idziemy coś dołożyć.  Maskę zakładamy gdy trwa operacja lub gdy narzędzia są już otwarte ze sterylnego opakowania. Dotyczy to także otwartych pakietów do znieczulenia podpajęczynówkowego i wkłucia centralnego. Z umiejętności praktycznych, uczymy się chirurgicznego mycia rąk wg. przyjętego na  bloku schematu, sterylnego zakładanie fartucha i rękawiczek, oraz otwierania pakietów z narzędziami. Poznajemy rutynę dnia pracy,  i uczymy się bycia instrumentariuszką lotną –brudną.  W wolnej chwil, dobrze przyjęte jest jeśli zaczniemy zapoznawać się z obowiązującymi na bloku procedurami. Każdy blok i odział powinien posiadać, stale dostępny dla każdego pracownika segregator gdzie znajdują się wszystkie stosowane procedury. Jest to bardzo przydatne dla nowych pracowników, ponieważ procedury zawierają odpowiedzi na wiele pytań, które mogą nam się nasuwać związku z pracą.

Jedną z ważniejszych procedur jest procedura higienicznego i chirurgicznego mycia rąk. Kolejne to pakowanie materiału do sterylizacji, przechowywanie materiału sterylnego oraz przygotowywanie roztworów do dezynfekcji narzędzi.

Pierwsze dwa tygodnie pracy.

W tym czasie powinniśmy się  zaznajomić z dokumentacją jaka występuje na bloku i potrafić ja wypełnić Instrumentariuszka na początku swojej pracy uczy się wielu pojęć związanych z zabiegiem operacyjnym np. rozróżnienia operacji planowej od „ostrej” ,  brudnej od czystej oraz tego na której sali jaki zabieg się przeprowadza. Zazwyczaj na małych blokach wyznaczona jest jedna sala dyżurowa, na której przeprowadza się zabiegi ostre. Reszta sal przeznaczona jest do zabiegów planowych i powinny pozostać  gotowe do pracy planowej. Przy pracy na bloku wieloprofilowym z dużą ilością sal, więcej jest  sal wyznaczonych jako dyżurowe. Zazwyczaj są one podzielone wg. specjalności  np. sala w której odbywają się planowe zabiegi z chirurgii miękkiej,  w czasie dyżuru  wyznaczona jest do zabiegów ostrych z chirurgii miękkiej ze względu na to, że sprzęt potrzebny do tego typy zbiegów jest na niej rozmieszczony i nie trzeba go transportować z innej sali.  Stała jest też sala do zbiegów ostrych ortopedycznych – gdyż często potrzeby jest tam dostęp do ramienia C ( aparat RTG) ,które zazwyczaj stoi w stałym miejscu. Szczególnym przypadkiem jest sala cięć cesarskich, która zawsze jest gotowa do tzw. cięcia na jodynę albo cięcia na cito. Na tej sali zawsze znajduje się pakiet z narzędziami i bielizną, oraz wszystkimi rzeczami potrzebnymi do przeprowadzenia operacji bez tracenia czasu na przygotowanie do operacji .

Po zapoznaniu się z organizacją bloku i nabyciu podstaw pracy instrumentariuszki czas na poznanie narzędzi. Nie jest to tak straszne jak się wydaje. Należy opanować  „oficjalną” nazwę narzędzia i jego nazwę „zwyczajową” funkcjonującą na bloku.  Np. nazwa oficjalna:  „kleszczyki Mikulicz’a” , nazwa zwyczajowa „ patyk” „ zagięty” .  W nauce nazewnictwa narzędzi ogromna pomocą służą koleżanki i koledzy z bloku, tłumaczą  oni funkcje oraz zdradzają nazwy zwyczajowe. Źródłem wiedzy mogą być także katalogi firm medycznych, które mają w swojej ofercie narzędzia. Katalog zawiera nazwę i zdjęcia , a także hierarchizuje pod względem funkcji. Każdy kierownik bloku ma kilka katalogów-encyklopedii z narzędziami. Pytajcie czy mogą Wam je udostępnić do nauki. Mnie osobiście bardzo takie katalogi pomogły.

Pierwszy miesiąc.

Przygotowanie do instrumentacji. W pierwszym miesiącu, obserwujecie i uczycie się układać narzędzia na stoliku. Jest to kwestia bardzo indywidualna i zależy od tego jakie zasady stosują koleżanki, zazwyczaj na danym bloku wszystkie instrumentariuszki stosują podobne ułożenie narzędzi. Musicie się go nauczyć. Wynika to z faktu, że w razie zmiany przy stole operacyjnym, szybko i sprawnie trzeba rozeznać się w rozłożeniu stołu i ilości narzędzi.  Z rozłożeniem narzędzi wiąże się także ustawienie przy stole . W zależności jaki zabieg jest przeprowadzany, instrumentariuszka musi zdecydować gdzie się ustawić, by mogła  wygodnie i bezpiecznie pracować.  Przy zabiegach w obrębie jamy brzusznej instrumentariuszka zazwyczaj stoi koło asystenta, naprzeciw operatora. Przy operacjach na kończynach może stać pomiędzy chirurgami. A przy niektórych zabiegach bokiem do nich.

Zazwyczaj w przeciągu pierwszego miesiąca, instrumentariuszka zaczyna asystować do mniejszych i krótkich operacji. Powinna poznać zasady, dobierania szwów chirurgicznych, nakładania ostrzy na obsadki i ich wyboru oraz wiedzieć jak dobrać narzędzia do zabiegu operacyjnego. Co do szwów i narzędzi zasada jest ta sama,  pod uwagę bierzemy w jakiej części ciała będzie prowadzona operacja. W zależności od tego czy jest to drobna tkanka i drobna rana, czy naruszonych będzie wiele struktur i rana będzie duża. Do drobnych zabiegów przygotowujemy drobne-delikatne narzędzia i szwy z małymi igłami. Do zabiegów dużych narzędzia muszą być długie i większe, to samo tyczy się igieł w szwach.

Równolegle do zdobywania powyższych umiejętności, trzeba poznać przebieg zabiegu operacyjnego i  nabyć umiejętności obsługi sprzętów medycznych : koagulacja, ssak,  aparat do laparoskopii. .  Bazując na rutynie dnia pracy, powinnyśmy umieć zaplanować swoją pracę, tzn.  sprawdzić dostępny materiał operacyjny, umieć ocenić czy jest on wystarczający na cały dzień pracy, ew. zgłosić jego zapotrzebowanie (np. gdy brakuje rękawiczek lub gazików). Dość szybko musimy umieć ocenić przygotowanie sali operacyjnej do zabiegu – czy jest odpowiednio posprzątana, czy  wszystkie sprzęty są sprawne itd.  Przed Wami dużo nauki. Powodzenia J

Magda Z

3 comments on “Pierwszy miesiąc na bloku -poradnik

  1. Magda

    Dziękuję bardzo za wszystkie informacje na tej stronie! Za 3 miesiące mam maturę, później planuję iść na pielęgniarstwo. Bardzo chciałabym być instrumentariuszką 🙂

  2. nurse web.pl

    Trzymam kciuki za maturę i plany zawodowe 😉 Powodzenia !

  3. Julia

    Ja jestem świeżo „upieczona ” pielegniarka aktualnie pracuję na internie, mam możliwość przeniesienia na blok. Bardzo dziękuję za te informacje, chyba się zdecyduje 😉

Leave a reply

required