Konferencja „Organizacja opieki nad Seniorem niesamodzielnym”

Konferencja  „Organizacja opieki nad Seniorem niesamodzielnym”

Zakład Zdrowia Publicznego WUM zapraszam na Konferencję „Organizacja opieki nad Seniorem niesamodzielnym” zorganizowaną na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym

Konferencja odbywa się pod Patronatem JM Rektora WUM prof. dr hab. Marka Krawczyka

Termin Konferencji: 18 kwietnia 2016r. (poniedziałek) godz. 10-13.00

Miejsce: Centrum Dydaktyczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Aula A, ul. Trojdena 2a, Warszawa

Cele Konferencji: 

  • Przedstawienie problemów osób niesamodzielnych w wieku senioralnym w Polsce
  • Przedstawienie założeń systemowej opieki nad seniorami niesamodzielnymi
  • Prezentacja form opieki nad seniorami niesamodzielnymi
  • Uwarunkowanie realizacji zadań wspierających seniorów i ich bliskich
  • Wskazanie możliwości wsparcia seniora i jego rodziny

Konferencja ma charakter naukowo-dydaktyczny i praktyczny zarazem.
Wstęp na konferencję dla osób zainteresowanych jest wolny, bezpłatny.
Uczestnicy otrzymają potwierdzenia udziału w Konferencji.

Konferencja instrumentariuszek 2015

Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Instrumentariuszek
serdecznie zapraszają do udziału w
Ogólnopolskiej Konferencji Naukowo-Szkoleniowej Pielęgniarek Operacyjnych
SALA HYBRYDOWA – NOWE WYZWANIE W PIELĘGNIARSTWIE OPERACYJNYM”
dnia 2 października 2015 roku
Novotel Gdańsk Marina, ul. Jelitkowska 20, Gdańsk
W programie konferencji tematy dotyczące wyposażenia i funkcjonowania nowo powstałych sal hybrydowych w Polsce. Wykonywane procedury operacyjne w sali hybrydowej. Zadania pielęgniarki operacyjnej instrumentującej i pomagającej w sali hybrydowej. Wykładowcami będą lekarze i pielęgniarki operacyjne pracujące w sali hybrydowej. Uczestnikami pielęgniarki i położne operacyjne z całej Polski
Zgłoszenia proszę przesłać drogą e-mail na adres: konferencjaosi@op.pl do dnia 31 lipca 2015r., karta zgłoszeniowa i informacje o konferencji na stronie internetowej Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Instrumentariuszek http://www.osibialystok.pl/

KOSZT UDZIAŁU W KONFERENCJI: wpłata na konto do 14 sierpnia 2015r:

  • 60 zł dla pielęgniarek będących członkami Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Instrumentariuszek
  • 80 zł dla pielęgniarek niezrzeszonych

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Instrumentariuszek

Ul. J. Waszyngtona 17; 15-274  Białystok

Bank Milenium; nr rachunku: 29 1160 2202 0000 0001 1369 6504

Co mi przeszkadza w moim miejscu pracy :)

Kilka lat pracuje w zawodzie, a ciągle mam przeświadczenie, że czegoś nie wiem lub nie umiem. Praca na bloku daje dużą satysfakcje, ale generuje mnóstwo stresów. Pewnie praca przy pacjentach też, ale trudno mi się wypowiadać bo nie mam takich doświadczeń. Co jest najgorsze dla mnie to brak jasnych reguł i niekiedy podstaw teoretycznych. Chodzi o to, że w toku swojego przysposobienia do pracy nie miałam jednego mentora, ale uczyłam się od wszystkich koleżanek po trochu, co wiązało się z tym, że każda ma swój styl pracy i kiedy naśladowałam albo naśladuje bo zdarza się to do teraz to co pokazuje mi jedna koleżanka to inna krytykuje i „pyta kto mnie tego nauczyły, albo że tak się nie robi”. Okropne i straszne, podkopuje samoocenę i odbiera pewność w tym co się robi.

Niestety, brakuje u nas standardów postępowania, a część jest „na gębę” po prostu jest jak jest, nikt nie wie czemu, ale robi się tak od lat i kropka.  Koleżanki które pracują wiele lat jakby nie zauważają tego, w końcu one już wszystko potrafią i nie potrzebują, żadnych wytycznych. Za to dla nowych osób jest to sytuacja schizofreniczna bo nie wiadomo do końca kto ma racje, które postępowanie jest lepsze i kogo słuchać. No i jest to problem prawny. Bo jak okaże się, że zrobiłam coś źle i ktoś zapyta dlaczego to co powiedzieć? Że tak się robi i już? Nie mogę się podeprzeć, żadnym dokumentem, wytyczną, niczym. A przecież rożne ośrodki mogą mieć rożne zwyczaje i każdy ma swoje uzasadnienie, tylko które jest lepsze ?

Kolejną rzeczą, która przysparza zmarszczek jest dokumentacja. Nie ma u nas pielęgniarskiej dokumentacji elektronicznej, a dokumentacja papierowa to jedna kartka A-4 nie ważne czy jest to zabieg 15- minutowy czy kilkugodzinny. Nie ma miejsca na przebieg zabiegu, może wydawać się to błahostką, bo kiedy atmosfera w pracy jest dobra i panuje wzajemne zaufanie nie ma potrzeby notowania dodatkowych uwag. Ale gdy trafi się dyżur z kimś z kim trudno się współpracuje, to czasem dobrze to sobie zanotować na wypadek jakichś komplikacji. Np. przychodzi lekarz i ma do mnie żal, że nie mamy odpowiednich implantów, choć przed zabiegiem informowałam go o tym, albo w trakcie zabiegu życzy sobie inny zestaw narzędzi, który jeszcze nie wrócił ze sterylizacji. Frustrujące, bo od takich rzeczy zależy powodzenie zabiegu, może się okazać, że zostanę obarczona odpowiedzialnością za coś co nie jest moją winą.

Taki post troszkę pesymistyczny :) Wiem, że dużo zależy od miejsca w którym się pracuje. U nas jest tak, a w innej placówce mogą być super wytyczne i dokumentacja na 5. Tylko szkoda, że nie jest to ujednolicone.

P.S Czeka mnie teraz ciężki okres w życiu prywatnym i zawodowym, więc wpisów będzie mniej ale jeśli ktoś chciałby podzielić się swoimi wrażeniami z pracy, jakąś historią, doświadczniem, zachęcam do przysyłania i na pewno opublikujemy to na blogu :) Będzie to ogromna pomoc i motywacja dla mnie 😉

Nowinki medyczne

Z cyklu wyszukane w sieci: Kilka plotek i nowinek z branży medycznej, nie tylko operacyjnej :) Bardzo polecam blog położnej :)

1. Rusza nowy serial medyczny „sala operacyjna”. W serialu zostaną pokazane m.in. laparoskopowe zabiegi zmniejszenia żołądka, wszczepienie bay-passów, zabieg koronarografii, resekcja pęcherzyka żółciowego czy operacja usunięcia zaćmy. Pacjenci, którym towarzyszyła kamera pochodzą z całego kraju. Są w wieku od 28 do 90 lat. Więcej tutaj 

2. Nowe opatrunki bezwzględne dla bakterii. W Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie stworzono opatrunki z pokryciami antybakteryjnymi. Nowa metoda wytwarzania nanokompozytowych pokryć antybakteryjnych jest uniwersalna i może służyć do modyfikowania powierzchni różnych materiałów. Po zmodyfikowaniu, materiały wykazują wyśmienite właściwości antyseptyczne, a jednocześnie pozostają bardzo przyjazne dla ludzkich komórek. Czytaj dalej 

3. Lekarz mąż idealny? Przy obecnej dezorganizacji i niedofinansowaniu opieki zdrowotnej kwitnie przeświadczenie o chciwych i żądnych łapówek medykach ale w  preferencjach przy wyborze męża dla córki silniejsze są funkcjonujące od dawna w społeczeństwie wyobrażenia o wysokim standardzie moralnym i zawodowym lekarzy. Więcej 

4. Blog położnej. „Dostałam łapówkę. Facet przyniósł do dyżurki reklamówkę i powiedział, że dziękuje za opiekę nad żoną. A w ramach wdzięczności coś słodkiego do kawy. Mówię, że nie trzeba, że to zbędne. Ale położył reklamówkę na ławie i ze słowami, że to od dzidziusia i żony, szybko się pożegnał. Zdążyłam jeszcze podziękować i już go nie było.” Czytaj dalej.

 

 

Co się robi na studiach mgr.

Sesja zaliczona, egzaminy zdane, teraz ferie :). Studia magisterskiego jak do tej pory, wymagają mniejszego nakładu środków i czasu niż studia licencjackie. W sumie nic dziwnego, na licencjacie uczymy się wszystkiego od podstaw, a na mgr te podstawy mamy już w małym palcu :) W tym semestrze  bardzo podobały mi się zajęcia z prawa, a w przyszłym czekam na zajęcia z zarządzania i pielęgniarstwa europejskiego. Nie wiele mamy już zajęć klinicznych typu neurologia i intensywna terapia. Liczba godzin zajęć klinicznych też jest dosyć mała, co sprawia, że trzeba je tylko odbyć, bo nauczyć raczej się niczego nie nauczymy.

Studenci mgr. są na oddziałach traktowani inaczej, szczególnie jeśli już pracują w zawodzie. Traktuje się nas na równi i przymyka oko na nieobecności spowodowane dyżurem. Uczelnia zapewnia dodatkowe zajęcia np. naukę języka migowego, komunikacji z pacjentem czy udział w konferencjach. Zauważyłam, że więcej moich koleżanek udziela się na rzecz uczelni i pielęgniarstwa, niż na licencjacie. Jakiś ambitniejszy rocznik czy co 😉 Myślę też, że po lic. spora grupa ludzi zaczęła inne studia i inną ścieżkę kariery a do pielęgniarstwa nie wróci. Studenci mgr. są zdeterminowani do pracy w zawodzie i już raczej się nie wykruszą z grona piguł. :)

Jeśli ktoś zastanawia się nad kontynuacją studiów to raczej polecam. Można je pogodzić z pracą, a w przyszłości się przydadzą – choćby sprawa recept i większych kompetencji.  No i co tu dużo gadać- rośnie nam prestiż, pielęgniarki przestają być postrzegane jak panie od basenu. Niedługo pacjenci przestaną wołać do nas „siostro” a zaczną mówić „pani magister”. Akurat nie uważam tego za szczególnie ważne i za mój życiowy cel jak kto się do mnie zwraca, ale wiem, że jest grono koleżanek alergicznie reagujących na „siostro” :).

 

Kurs specjalistyczny- bezpłatny

Może trochę nie w temacie pielęgniarstwa operacyjnego, ale warto mieć wszechstronne zainteresowania więc podrzucam :)

Kompleksowa pielęgniarska opieka nad pacjentem z najczęstszymi schorzeniami wieku podeszłego program 

Szkolenie jest bezpłatne dla uczestników. Jego koszt pokrywany będzie ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Planowane są dwie edycje kursu

Edycja I – Data rozpoczęcia kursu 4.03.2015 r. Data zakończenia kursu – 9.05.2015r.

Terminy wykładów: 04-07 marca 2015r.; 18-21 marca 2015r. oraz 09-10 kwietnia 2015r. Termin składania dokumentów do 27.02.2015

Edycja II – Data rozpoczęcia kursu 11.03.2015 r. Data zakończenia kursu – 9.05.2015r.

Terminy wykładów: 11-14 marca 2015r.; 25-28 marca 2015r. oraz 16-17 kwietnia 2015r. Termin składania dokumentów do 6.03.2015

Maksymalna liczba uczestników każdej edycji – 30 osób Informacje o sprawdzianie wiedzy umieszczone będą na stronie internetowej Organizatora kształcenia: – http//www.wnoz.wum.edu.pl Przyjmowanie zgłoszeń od kandydatówOsoby zainteresowane udziałem w kursie prosimy o przesłanie wypełnionych dokumentów pocztą lub drogą elektroniczną

Cięcia cesarskie okiem instrumentariuszki

Cięcie cesarskie jest to operacja niezwykle stresująca dla instrumentariuszki, są to operacje baaardzo dynamiczne i często nie do przewidzenia. Cięcia „planowe” jak sama nazwa wskazuje to operacje do których zarówno personel jak i rodząca może się przygotować wcześniej, lub bierze się taką możliwość po uwagę. Cięcia „na jodynę” albo inaczej na „cito” cóż… personel musi być na nie przygotowany cały czas, ale mają tę specyfikę, że ogranicza nas czas działania. Zazwyczaj sala gdzie wykonuje się cesarskie ciecie jest w stałej gotowości, właśnie z powodu, tych nagłych sytuacji, gdy czas wydobycia dziecka musi mieścić się w granicy 4-5 minut. Tzw złotych minut.. jak przy resuscytacji. Tak operacja może zdarzyć się zawsze i wiąże się z dużą dawką adrenaliny. Zazwyczaj są to operacje krótkie od 20 do 40 min, ale można przy nich nieźle osiwieć :).

Presja czasu i odpowiedzialności za życia matki i dziecka jest duża, a dla mnie osobiście bardzo obciążające psychicznie. Kilka razy zdarzyło mi się asystować do takiej operacji.. i cóż.. wolałabym na położnictwie nie pracować. Bardzo podziwiam instrumentariuszki ginekologiczno-położnicze, wielokrotnie spotkałam się z opinią że zarówno lekarze ginekolodzy, jaki i struktura operacji jest… specyficzna, kiedy obserwuje się cięcia na jodynę dużo w tym racji.

porod_ciaza_cesarskie_ciecie-550

Rozumiem, gdy porodu nie da się rozwiązać inaczej niż cięciem lub ryzyko dla matki i dziecka jest zbyt duże, żeby rodzić naturalnie. Ale bardzo mnie dziwi obecna moda na „cesarki” wśród  zdrowych kobiet. Jednak zawsze jest to operacja, wiąże się z wieloma komplikacjami, ze śmiercią włącznie. Poddawanie się takiemu ryzyku, przez zdrowe kobiety, to jak okaleczenie się. Trzeba mieć świadomość, że blizny zostają nie tylko na skórze, ale też „wewnątrz” i mogą wiązać się z powikłaniami odległymi w czasie o których nikt nie mówi. Do takich powikłań należą, komplikacje w kolejnych ciążach oraz inne powikłania ginekologiczne, przepukliny, niedrożności, które mogą być odległe o 20, 30 a nawet 40 lat i  już się ich  z cesarką nie wiąże.  Szczególnie przestrzegam panie, które planują dużą rodzinę. Każdy poród przez cesarkę, jest bardziej niebezpieczny od poprzedniego i wiąże się z osłabieniem macicy. W skutek cięcia i szycia mięsień zamienia się w bliznę, a jego wytrzymałość ulega zmniejszeniu. Niektóry ginekolodzy, z góry pytają pacjentki ile planują mieć dzieci i odradzają cięcia „na życzenie”  paniom które chcą mieć więcej niż 2 dzieci.

Z punktu widzenia instrumentariuszki, jest to operacja ze wszystkimi jej konsekwencjami, powikłaniami około operacyjnymi i pooperacyjnymi, a przecież, własnie na świecie pojawia się maluch który nas potrzebuje.